Praga w pigułce, czyli rajd farmaceutów Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej 2014r.

W słoneczny sobotni poranek 10-go maja br. wyruszyliśmy autokarem spod siedziby DIA przy ul. Matejki 6 we Wrocławiu na kolejny wiosenny rajd farmaceutów. Tym razem naszym celem była Praga. Prezes Piotr Bohater powitał wszystkich uczestników i przybliżył pokrótce plan dwudniowego pobytu w stolicy Czech. Każdy uczestnik otrzymał przygotowaną przez biuro Izby broszurę zawierająca harmonogram zwiedzania, mapkę oraz krótkie opisy najważniejszych zabytków.

Na miejscu oczekiwali nas licencjonowani przewodnicy. Podzieleni na dwie grupy rozpoczęliśmy intensywny kurs praskiej historii. Wybór takiej formy zwiedzania, jak się okazało, był „strzałem w dziesiątkę”, ponieważ nikt nie zna miasta tak jak przewodnik, który swą wiedzę potrafi przekazać w formie zwięzłej i przystępnej okraszonej licznymi anegdotami i ciekawostkami.
Na zamek praski weszliśmy przez piękne ogrody królewskie. Na marginesie należy wspomnieć, iż w Pradze znajduje się zaskakująco duża liczba ogrodów ukrytych wśród zabudowań. Stanowią one cudowne oazy spokoju w tej tętniącej życiem metropolii.
Nad wzgórzem zamkowym góruje potężna bryła katedry pod wezwaniem Św. Wita, Wacława i Wojciecha. Na dziedzińcu zamkowym, przed katedrą tłum ludzi. Nic dziwnego, jest piękne, słoneczne, majowe południe. Z relacji przewodnika wynika, iż jak na standardy Hradczan jest „prawie pusto”. Czasami, aby zwiedzić katedrę, trzeba czekać w godzinnej kolejce. Sama katedra jest przykładem architektury dojrzałego gotyku, jej budowa trwała 585 lat od 1344r. do 1929r. Drugim architektem, ale zarazem tym, który nadał budowli niepowtarzalny charakter, był Peter Parler. Na jego planach wzorowali się przez wieki kolejni budowniczowie, aż do całkowitego ukończenia katedry. Znacjonalizowana w 1950 r. do dziś nie została zwrócona kościołowi. Zachodnią fasadę zdobi potężna rozeta z witrażem Stworzenie Świata. Bramę południową tzw. Złotą od zewnątrz zdobi mozaika przedstawiająca Sąd Ostateczny, wykonana z około miliona kawałeczków różnokolorowego kwarcu. Wewnątrz znajdują się bogato zdobione kaplice boczne. Z kaplicy Św. Wacława niepozorne drzwi wiodą do skarbca królewskiego . Na uwagę zasługuje grobowiec Św. Jana Nepomucena. Na jego budowę zużyto około dwóch ton srebra. Na szczęście Niemcy nie zdążyli go wywieźć w czasie wojny. Spoglądając z okien Starego Pałacu na panoramę praskiej starówki z bólem wspomina się zrujnowane zabytkowe centra polskich miast. Ponaglani przez nieubłaganą Panią przewodnik idziemy dalej. W Starym Pałacu Królewskim znajduje się piękna Sala Władysławowska. Jej unikalne siatkowe sklepienie zostało zaprojektowane przez Benedikta Rieda. Co ciekawe, mimo że znajduje się ona na piętrze, odbywały się tam konne turnieje rycerskie. Dziś zaprzysięgani są w niej prezydenci Czech. Obejrzeliśmy również okna, z których 23 maja 1618r wyrzucono dwóch namiestników cesarskich i jednego bogu ducha winnego sekretarza, które to wydarzenie znane jest w historii pod nazwą II Defenestracji Praskiej i uznawane jest za przyczynę wybuchu wojny trzydziestoletniej.
Kolejny etapem była Złota Uliczka. Urokliwe miejsce z bajkowymi malutkimi domkami przycupniętymi we wnękach muru obronnego. Wbrew wiedzy płynącej z opowiadań o przygodach „Pana Samochodzika” autorstwa Zbigniewa Nienackiego nie mieszkali tu alchemicy ani Golem, tylko ubodzy strzelcy i służba zamkowa. Dopiero w XIX w. zamieszkała tu cyganeria praska. W latach 50 XX w. domki zamienione zostały na sklepy z pamiątkami i galerie udostępnione zwiedzającym. Ponownie daliśmy się porwać nieustannie płynącej rzece turystów i wraz z nią z żalem opuściliśmy Zamek Królewski. Wychodząc, nasi przewodnicy uprzejmie zrobili nam pamiątkowe grupowe zdjęcie. Pierwszy raz byłem świadkiem udanej próby wywołania niewymuszonego uśmiechu na twarzach pozujących do zdjęcia i to z możliwością wykonania powtórek. Taką to moc mają niektóre słówka zaczerpnięte ze słownika naszych południowych sąsiadów, np. koparka J.

Następnym przystankiem, choć określenie przystanek nie jest tu na miejscu w odniesieniu do naszej małej grupki będącej praktycznie w ciągłym ruchu, były ogrody Księcia Albrechta von Wallensteina. Doskonale ukryte za murami pałacu są prawdziwą oazą spokoju. Atrakcji dodają spacerujące swobodnie miedzy zwiedzającymi pawie, wśród których szczególną uwagę zwraca paw albinos. Ciekawostka jest też tzw. Ściana Grozy z imitacjami nacieków skalnych i gdzieniegdzie ukrytymi paszczami potworów.
Spacerem przez wyspę Kampa podeszliśmy pod Most Karola. To rozpoznawalna na całym świecie wizytówka Pragi. Most jest przepiękny. Lekko wygięty w kształt litery S spoczywa na 16 kamiennych filarach, zdobią go kamienne figury, a obu końców strzegą wierze bramne. Ciekawostką jest, iż znamy datę rozpoczęcia budowy co do minuty: 1357 r. 9 lipca godz. 5.31. Data wybrana została przez astrologów, aby siła liczb nieparzystych 1357 9 7531 chroniła most. W zasadzie się to udało, ponieważ stoi on po dziś dzień, choć na przestrzeni wieków nie oparł się powodziom i konieczna była rekonstrukcja kilku przęseł. Na most weszliśmy z wyspy Kampa po schodach znanych wszystkim miłośnikom filmu „Mission Impossible”. Na moście powódź, ale turystów. Po bokach stragany, a gdzieniegdzie grajkowie rozmaitej proweniencji . Aby pogłaskać płaskorzeźbę Św. Jana Nepomucena i zagwarantować sobie lata prosperity należy ustawić się w sporej kolejce. Z mostu rozciąga się piękny widok zarówno na Małą Stranę, jak i na Stare Miasto. Malowniczymi wąskimi uliczkami spieszymy na Rynek, aby zdążyć pod Wieżę Ratuszową o pełnej godzinie. Wybija 16.00 i Zegar Orłoj rozpoczyna swoje przedstawienie. Figurki przesuwają się, machają raczkami i kiwają głowami, i tak nieprzerwanie od 1410 r. Jest to jeden z najbardziej znanych zegarów astronomicznych na świecie. Składa się z trzech części: mechanizmu figurowego, części astronomicznej pokazującej położenie ciał niebieskich i odmierzającej czas, oraz kalendarzowej z medalionami przedstawiającymi sceny z życia wsi.
Zmęczenie powoli dawało znać o sobie szczególnie dotyczyło to mojego 11-letniego syna, ale nie dajemy za wygraną i kierujemy się do kościoła Panny Maryi Śnieżnej. To najwyższy kościół gotycki Pragi. Jego budowę rozpoczęto w roku 1347. To tu w 1419 r. miało miejsce kazanie husyckiego kaznodziei Jana Żeliwskiego, po którym nastąpiła pierwsza defenestracja praska, co dało początek wojnom husyckim.
Tuż obok kościoła znajduje się piękny Ogród franciszkański, gdzie kiedyś zakonnicy uprawiali zioła i kwiaty.
Przy Placu Wacława mieści się kino Lucerna. Przed wejściem wisi potężna rzeźba autorstwa Davida Cernego przedstawiająca króla Wacława siedzącego na koniu zwisającym głowa w dół. Sprawia to osobliwe wrażenie, ale całość warta jest zobaczenia.
Zwiedzanie zakończyliśmy na pobliskim Placu Wacława. Znużeni wędrówką, ale bardzo zadowoleni serdecznie podziękowaliśmy naszym przewodnikom za niezwykle interesująca wycieczkę po praskich zabytkach.
Następnie udaliśmy się do hotelu autokarem. Dzięki uprzejmości prezesa czeskiej Izby Aptekarskiej otrzymaliśmy adres centrum konferencyjnego, z którego korzysta Czeska Izba, mieszczącego się w pobliskim Beneszowie. Tam, po kolacji i obowiązkowym kufelku wyśmienitego czeskiego piwa, udaliśmy się na spoczynek.
Dzień drugi naszego rajdu zaplanowany został jako czas wolny. Pogoda mimo niekorzystnych prognoz nadal nam sprzyjała. Po śniadaniu autokar podwiózł nas na Plac Wacława, skąd wyruszyliśmy, aby wypełnić ewentualne luki w zwiedzaniu z dnia poprzedniego, kupić upominki, pospacerować lub zapoznać się z rozmaitymi gatunkami czeskiego piwa. Dodatkową atrakcją tego dnia lub przeszkodą był odbywający się Maraton Praski. Trasa maratonu utrudniała nieco przemieszczanie się w granicach starego miasta.
O wyznaczonej godzinie z nieukrywanym żalem pożegnaliśmy się z pięknym grodem nad Wełtawą. Myślę, że ten fantastyczny dwudniowy rajd zaostrzył jedynie apetyt na poznanie pozostałych tajemnic tego pięknego miasta. Przecież Golem musi tam gdzieś być – „Pan Samochodzik” zawsze mówił prawdę.

Remigiusz Komarczewski

Foto: Agata Mularczyk

        Remigiusz Komarczewski

Galeria

Nowe z forum

Zatrudnię Technika Farmacji

Forum / praca / dam pracę / technik

Zatrudnię Magistra Farmacji - Wrocław

Forum / praca / dam pracę / magister

DĘBNO - mgr

Forum / praca / dam pracę / magister

Magister Farmacji - Szczecinek

Forum / praca / dam pracę / magister


Newsletter

Jeśli chcesz być na bieżąco powiadamiany o wszystkich informacjach zamieszczanych na naszej stronie internetowej, oraz innych ważnych sprawach dotyczących naszego zawodu  wpisz w poniższe okienko swój adres email.



zamknij
DIA na tej stronie internetowej stosuje pliki cookies w celu realizacji usług. W tym miejscu znajduje się szczegółowa informacja dotycząca polityki plików cookies. Informujemy, że mogą Państwo zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i ww. polityką.